Share face book

Dodaj do ulubionych !

 

By iNow Web Design

Wielu z nas zaraz po zarzuceniu zestawu zastanawia się jak wygląda on na dnie, czy wszystko ładnie się prezentuje i wygląda jak należy. Czas mija a my nie możemy doczekać się brania i pewna myśli nie dają nam spokoju. Czy z naszym zestawem wszystko w porządku? I już w głowie kłębią się myśli o ogromnych karpiach, które nie mogą dobrać się do naszej przynęty, bo zestaw jest kompletnie splątany. Zwijamy go; gdy jest on już w naszej dłoni widzimy, że wszystko jest jednak w porządku; może tym zwinięciem spłoszyliśmy stadko ogromnych miśków, które zwabione zapachem naszej przynęty już myślały jak by tu ją schrupać?
Takie czarne scenariusze narastają w naszych głowach wraz z długimi godzinami zasiadki bez brania. Są jednak proste sposoby, które znacznie ograniczą możliwość splątania zestawu końcowego podczas rzutu, bo chyba tylko ten sposób posłania przynęty w łowisko przysparza nam najwięcej problemów.

Mało popularna w śród wędkarzy Karpiowych ale zdobywająca coraz więcej zwoleników karpiarzy

Szczególnie na przełowionych zbiornikach oraz dla tych którzy nie mają czasu na kilku dniowe nęcenie a chcą w jak najszybszym czasie ściągnąć rybę do łowiska

 

Karp złowiony na jeziorze Krutla w Obrze

Na matode + kulka truskawkowa

9 Kg

Mija kolejny sezon wędkarski. Był to bardzo trudny rok. Karpie brały słabo, a spowodowane to było zmiennymi warunkami atmosferycznymi. W większości wód tarło karpi przesunęło się nawet o kilka miesięcy. Ponadto te ciągłe zmiany ciśnienia i temperatury wody (niekiedy na płytkich wodach temperatura wody zmieniała się o 2-4 stopni w ciągu doby). Wszystko to miało decydujący wpływ na chimeryczne żerowanie ryb.

Jest lato i pełnia sezonu wędkarskiego. Wielu wędkarzy udaje się na długo oczekiwany, urlop (czytaj: na ryby). Nie ma problemu, gdy wybieramy się nad wodę, którą znamy. Wiemy, jakie zanęty i przynęty zabrać ze sobą. Na pamięć znamy miejsca i godziny żerowania karpi.

Gorzej, gdy wybieramy się nad nową, zupełnie nam nieznaną wodę. Na jej zbadanie musimy poświecić dużo więcej czasu, tak aby znaleźć odpowiednie miejsce, w którym zamierzamy łowić, oraz żeby właściwie przygotować łowisko. Wówczas może się pojawić problem z wyborem sposobu nęcenia. Długotrwałe nęcenie odpada, gdyż nie mamy na to zbyt wiele czasu. Pozostaje więc nęcenie punktowe. Można zanęcić pewien wybrany obszar naszego łowiska kulkami, a potem podczas łowienia, jedynie systematycznie donęcać punktowo. Jest to bardzo efektywny sposób, gdyż karpie ciągle przeszukują dno w poszukiwaniu pokarmu.